Ostatnio pojawiło się kilka tematów powietrznych... i tym razem nie inaczej. Szczyrk, kiedyś... brak danych odnośnie daty.A tak w ogóle... Szlag by tą pogodę... i te sprawy. Syf goni syf.
Pamiętam jak dziś... jak tylko dowiedziałem się, że jest szansa na latanie przy okazji imprezy balonowej "Niebo Otwartej Europy", to przebierałem nogami jak przedszkolak w kolejce do nocnika. To było w 2004 albo 2005 roku. Takiej okazji nie mogłem przepuścić... pierdzikółkiem w centrum Krakowa.
Pogrzebałem trochę w "szufladzie"... znalazłem negatyw, który naświetliłem najprawdopodobniej pod koniec zeszłej zimy. A może na początku.. no w każdym razie drzewa gołe. To były moje pierwsze - i jak na razie jedyne - zmagania z fotografią otworkową. Wykonałem tylko jedną rolkę, wywołałem, i o filmie zapomniałem. A szkoda, że zapomniałem bo może za tym pierwszym filmem poszły by kolejne.
No w końcu sie doczekałem... wschód słońca z kolorami. Dawno takiego nie widziałem. Na koniec dnia bonus... zachód z kolorami. Nie tak widowiskowy jak wschód, ale niczego sobie.